Syf-strzostwa świata – mamy złoto!

Urząd Miasta Łodzi deklaruje się jako szeryf, odpowiedzialny za ład przestrzenny w Łodzi i zdeterminowany o ten ład zabiegać w pocie czoła. Z tym większym zdziwieniem odnotowaliśmy pojawienie się reklam mistrzostw świata w siatkówce mężczyzn, które od jutra rozgrywane będą w Atlas Arenie.

DSC_2243

Po raz pierwszy reklamy wielkoformatowe pojawiły się na ekranach akustycznych. Naruszono niepisane porozumienie, chroniące setki tysięcy metrów kwadratowych powierzchni przed pokryciem krzykliwymi treściami. Same ekrany to tragedia, ale używanie ich do reklamowania się to zupełnie nowy poziom agresji wobec przestrzeni. Do tego dochodzą stelażowe giganty wielkości budynku.

10497999_762689993783410_7971927027185297704_o

Historyczny układ ulicy Piotrkowskiej, stanowiący zabytek rejestrowy, zaburzono wieszając nad Pietryną średnio udane siatki. Coraz trudniej jest uwiecznić na fotografii niepowtarzalny widok tej ulicy, ciągnący się aż po plac Wolności.

10636897_784523984933344_1017866628758424880_o

Na Piotrkowskiej umieszczono dodatkowo chyba najbrzydszą reklamę, jaką widziała Łódź – gigantyczne podstawy utrzymują karykaturalnie mały banner z jakimiś błyskotkami.

10630683_784529071599502_540319620340550056_o

Zapytaliśmy UMŁ o umieszczenie reklam w postaci piłek na latarniach na ul. Piotrkowskiej na odcinku od placu Wolności do ul. Mickiewicza. Takich reklam zabrania bowiem zarządzenie Nr 3349/V/09 Prezydenta Miasta Łodzi z dnia 2 lipca 2009 r. w sprawie określenia zasad umieszczania urządzeń reklamowych, informacji wizualnej oraz innych elementów małej architektury kształtujących przestrzeń publiczną placu Wolności i ulicy Piotrkowskiej. 

Oto co udało się ustalić:

W dniu 6 czerwca br. do Hanny Zdanowskiej wpłynął wniosek o zaakceptowanie planu działań promocyjnych prowadzonych na terenie Łodzi w związku z imprezą. Jak wskazał w piśmie wiceprezydent Piątkowski, przedstawione propozycje rozszerzają zakres dotychczas prowadzonej kampanii o „niekonwencjonalne, atrakcyjne elementy wyróżniające Łódź na tle innych Gospodarzy”.

Do pisma załączono akceptację Plastyka Miasta, dotyczącą zarówno obwieszenia latarni piłkami, jak i pokrycia ekranów akustycznych reklamami tej prestiżowej imprezy. Jak wynika z udzielonych informacji, akceptacja Miejskiego Konserwatora Zabytków nastąpiła w formie ustnej. Dodatkowo wskazano na konieczność uzyskania akceptacji Zarządu Dróg i Transportu. O maszkarona stojącego na Piotrkowskiej tuż przy Zamenhofa nie spytaliśmy…

Prezydent Hanna Zdanowska zaakceptowała tak nakreślony plan działań promocyjnych. Reklamy na Piotrkowskiej uzyskały, na podstawie wspomnianego zarządzenia, odstępstwo od wymogu jego stosowania.

Czas na wnioski. Miasto wielokrotnie podkreślało, że dbałość o zabytki i ład przestrzenny to troska samorządu, zakłócana złymi przepisami i złowrogimi inwestorami, którym zależy na szpetocie. Wiarę w prawdziwość tych zapewnień wyraził nawet Wojewódzki Konserwator Zabytków, który – w drodze porozumienia – przekazał Prezydentowi Miasta Łodzi pieczę nad wybranymi zabytkami, w tym całą Piotrkowską. Sytuacja, w której to miasto wprowadza „nową jakość” w dziedzinie syfu reklamowego, jest bardzo niepokojąca i wydaje się odbierać władzom samorządowym moralne prawo do pouczania inwestorów co to jest ład przestrzenny.

Osobnym wątkiem jest kwestia sposobu, w jaki Prezydent Miasta Łodzi chroni zabytki przekazane w opiekę przez służby konserwatorskie. Zbierając informacje na temat reklam na Piotrkowskiej stwierdziliśmy, że miasto nie wydaje decyzji administracyjnych, do których sporządzenia jest zobligowane – w to miejsce przeprowadza ustne uzgodnienia. To dość niepokojąca praktyka, która umożliwia organizacjom społecznym weryfikację zasadności tych decyzji. Zwłaszcza, gdy rozstrzygnięcia te prowadzą do zdobycia złotego medalu w syf-strzostwach świata.